piątek, 4 grudnia 2020

"Pułkownik" przeczytany

 


Ta książka przeleżała u mnie na półce tak ze... 30 lat. Aż wstyd się przyznać! Sam nie wiem dlaczego, bo przecież zawsze lubiłem czytać i kochałem literaturę podróżniczą. Dostałem ją "wieki temu" po kimś z rodziny. No i stała na półce, stała, stała. Nieraz miałem ją w rękach, przeglądałem zdjęcia, ale potem odkładałem. Wreszcie... została przeczytana!

To interesujące wejrzenie w świat afrykańskich dusz i wierzeń. Autor spędził ponad 60 lat temu wiele miesięcy w malutkiej wiosce w środkowym Sudanie, by poznać jej mieszkańców i ich tajemnicze wierzenia. Plemię powoli, bardzo powoli otwierało się na dziwnego obcego, aż w końcu mógł nie tylko mieszkać pośród nich, ale wreszcie także wejść rzeczywiście w ich świat, odkryć w nim niebywałe rzeczy, spróbować zrozumieć. I opisał to w sposób doprawdy fascynujący. Poznajemy na jej kartach nie tylko wycinek fascynującej i tajemniczej Afryki, ale także nieco "tajniki" pracy badacza kultury, który musi się wykazać ogromną determinacją i cierpliwością a przy tym być niezwykle taktownym,  delikatnym, wiedzieć na ile i kiedy sobie można pozwolić a kiedy się cicho wycofać i czekać. Byłem pod wielkim wrażeniem postawy autora, który nie pojechał do Afryki jako "cywilizowany", by opisać "dzikich", lecz z ogromnym szacunkiem do ludzi stamtąd, ich kultury, ich życia, ich wrażliwości - by choćby na krótko i w jakimś, choćby bardzo ograniczonym, stopniu próbować zostać jednym z nich. Cudnie było uczestniczyć - poprzez karty książki - w jego wielkiej afrykańskiej przygodzie. Książkę przeczytałem w zaledwie kilka godzin i... żałowałem, że nie ma jej więcej.  

W dodatku na jej kartach znalazłem kilka fascynujących... bajek afrykańskich! Autor jest etnografem i prowadził badania etnograficzne. A bajki czy legendy są dla etnografa niezwykle ważne i interesujące, gdyż wiele mówią o ludziach, wśród których powstały i którzy je zachowali z pokolenia na pokolenie. Bowiem to nieodłączna część naszej kultury i tożsamości, nas samych. Bajki wiele o nas samych mówią...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz